//////
Biznes

Nie finansują one żadnych konkretnych zadań publicznych (tak jak pozostałe wydatki, które nazy­wamy wydatkami autonomicznymi), lecz są skutkiem wcześniejszej nie­równowagi między wydatkami publicznymi i dochodami, służącymi ich fi­nansowaniu.  Rozmiary wydatków własnych świadczą o tym, jak bardzo rozbudowa­na jest sfera instytucji wypełniających zadania publiczne, a dokładniej — jak znacznym obciążeniem dla podatników jest funkcjonowanie tej sfery. Rozmiary wydatków redystrybucyjnych są natomiast miarą intensywności, z jaką państwo aktywnie oddziałuje na rozkład dochodów w gospodarce.Innym ważnym parametrem charakteryzującym strukturę wydatków publicznych jest udział wydatków majątkowych (inwestycyjnych) w łącz­nej kwocie wydatków. 

 

Najbardziej syntetyczny miernik stopnia decentralizacji zadań publicz­nych, jakim jest udział sektora samorządowego w wydatkach publicznych, tylko nieznacznie przekracza 20% i jest znacznie niższy od przeciętnej eu­ropejskiej. Trzeba jednak przyznać, że na tak niską wartość wskaźnika de­centralizacji duży wpływ, oprócz dość wyraźnej niechęci administracji centralnej do przekazywania zadań publicznych jednostkom samorządu terytorialnego (JST), mają inne czynniki, takie jak duże obciążenie wydat­ków publicznych wypłatami emerytur i rent (ponad 30% wydatków pu­blicznych), a także duże wydatki na obsługę długu publicznego, stanowią­ce ok. 10% wydatków publicznych. Najbardziej jaskrawym przykładem nieufności wobec samorządu tery­torialnego jest jednak utrzymywanie instytucji zadań zleconych samorzą­dom. 

Bardzo trudne (i nie zawsze zasadne) jest posługiwanie się pojedynczy­mi wskaźnikami, dającymi syntetyczną ocenę sposobu wykonania zadania. Dlatego zazwyczaj dla jednego zadania buduje się kilka wskaźników, pozwalających na ocenę zadania na podstawie różnych kryteriów. Wyróżnia się więc wskaźniki mierzące: rozmiary wykonanych zadań (wskaźniki produktu),jednostkowe koszty wykonywania zadań (wskaźniki nakładów),stopień osiągnięcia bezpośrednich celów (wskaźniki efektu),stopień osiągnięcia celów strategicznych (wskaźniki oddziaływania) — najtrudniejsze do ustalenia, ale najważniejsze. Zasada pomocniczości stanowi nie tylko teoretyczną podstawę do okreś- lenia całego zestawu zadań publicznych, lecz również do przypisania odpowiedzialności za wykonywanie zadań publicznych odpowiednim orga­nom zadań władzy publicznej.

Konieczna jest więc kontrola realizacji zadań publicznych i ocena sposobu, w jaki są wykonywane. Każde zadanie publiczne ma swój cel i do­piero jego osiągnięcie decyduje o tym, że zadanie możemy uznać za wyko­nane. Do tego potrzebne jest jednak skonkretyzowanie zadań, które w usta­wowych (a tym bardziej konstytucyjnych) przepisach formułowane są na ogół dość ogólnie. Naturalnym rozwiązaniem jest więc stopniowe zwiększa­nie szczegółowości opisu zadań. Ustalenie szczegółowych standardów wykonania zadań oraz określenie mierników, za pomocą których będziemy oceniali wykonanie zadań pu­blicznych, to jeden z zasadniczych problemów finansów publicznych. Bez ścisłego określenia wymaganych efektów nie można efektywnie zarządzać nie tylko finansami publicznymi, ale i funkcjonowaniem instytucji publicz­nych. 

Ta ogólna dyrektywa nie wyznacza jednak ściśle i jednoznacznie zakresu zadań publicznych, a istnie­jące systemy polityczne są w różnym stopniu zgodne z zasadą pomocniczości. W efekcie, nawet jeśli zasada pomocniczości jest — tak jak w Polsce — for­malnie uznana za podstawę konstrukcji ustrojowej, faktyczny zakres zadań publicznych zależy od splotu różnorakich czynników historycznych, politycz­nych i społecznych, a także od ekonomicznego potencjału państwa. Dość łatwo można wyodrębnić grupę zadań, które w dość oczywisty sposób zaliczyć trzeba do zadań publicznych — niewątpliwie należy do nich działalność legislacyjna, obrona narodowa, zapewnienie bezpieczeństwa pu­blicznego i wymiar sprawiedliwości, utrzymanie dróg, wreszcie — ze względu na konieczność wykonania przedstawionych powyżej zadań — funkcjonowanie organów władzy wykonawczej. 

Przedmiotem finansów publicznych jest gospodarowanie środkami pu­blicznymi, czyli środkami, którymi organy władzy publicznej i podlegle im jednostki organizacyjne dysponują w celu wykonywania zadań publicznych. Pod pojęciem gospodarowania środkami publicznymi rozumieć będziemy sposób ich pozyskiwania (źródła), a także zasady, na jakich odbywa się roz­dysponowanie tych środków, w tym — metody planowania dochodów i wy­datków publicznych oraz procedury dokonywania wydatków.Przedstawimy podstawowe pojęcia finansów publicz­nych, będące przedmiotem bardziej szczegółowej analizy w dalszej części książki. Celem tego rozdziału jest nie tylko przedstawienie słowniczka naj­ważniejszych terminów, ale też zarysowanie ogólnych reguł funkcjonowa­nia sektora finansów publicznych i wskazanie najważniejszych problemów występujących w praktyce gospodarowania środkami publicznymi.

Od kilku lat istnieje możliwość odpisywania sobie od podatku ulgi za wychowanie dzieci – w wysokości 1112,04 zł za każde dziecko, które pozostaje pod opieką rodziców lub opiekunów oraz uczy się. Co jednak nastąpi w sytuacji, kiedy małżonkowie na przykład się rozwiodą lub przeprowadzą separację, a dzieci będą na przykład przy jednym z rodziców? Otóż w takiej sytuacji ulga przysługuje obojgu byłych małżonków, nie będzie przysługiwała tylko w takiej sytuacji, gdy jeden z rodziców zostanie pozbawiony władzy rodzicielskiej lub zostanie ona w jakimś stopniu ograniczona – wtedy ten rodzic nie ma prawa do żadnej części ulgi prorodzinnej. Jaki będzie sposób podziału ulgi pomiędzy byłymi małżonkami, tego przepis nie reguluje, mogą oni podzielić się ulgą w dowolnych proporcjach, aby jednak suma nie przekraczała ustalonej kwoty łącznej. Jeśli jednak małżonkowie nie uzgodnią pomiędzy sobą stanowiska w sprawie proporcji w podziale ulgi, w takiej sprawie wypowiada się sąd, który zgodnie z obowiązującym prawem podzieli ulgę po połowie.

W Polsce obecnie tylko kilka banków udziela kredytów hipotecznych ze stałą stopą oprocentowania. Jednak jest to stała stopa tylko na jakiś czas, mniej więcej od 2 do 10 lat. Potem przechodzi się na zmienną stopę oprocentowania, rzadkością jest, że można po takim okresie czasu zostać ze stała stopą. Dlaczego tak się dzieje, skoro w większości krajów Unii Europejskiej kredyty hipoteczne są udzielane głównie ze stałą stopą oprocentowania? Wszystko chyba przez niestabilność naszej złotówki, nie wiadomo bowiem, jak się zachowa kurs, jaki będzie jej stosunek do kursu euro czy dolara. Przedstawiciele banków twierdzą, że nie oferują swoim klientom opcji stałego oprocentowania, gdyż zainteresowanie kredytobiorców tego rodzaju produktem jest niewielkie. I rzeczywiście, jeżeli decydujemy się na stałe oprocentowanie, raty naszego kredytu, przynajmniej przez kilka pierwszych lat od jego otrzymania, będą znacznie wyższe – jeśli więc pracownik banku dokona symulacji obu opcji oprocentowania, większość klientów decyduje się na zmienne stopy oprocentowania kredytu hipotecznego.